Sytuacja
Nasz klient od wielu lat prowadził sprzedaż internetową. Pierwszy sklep internetowy działał poprawnie przez pewien czas, jednak z biegiem lat zaczął sprawiać coraz więcej problemów. Strony ładowały się coraz wolniej, baza danych rosła, a producent oprogramowania przestał rozwijać system.
Firma uruchomiła drugi sklep internetowy, jednak po kilku latach sytuacja zaczęła się powtarzać. Wydajność ponownie spadała, pojawiały się kolejne problemy, a każda zmiana wiązała się z ryzykiem, że coś przestanie działać.
Największym problemem nie był jednak sam sklep.
Firma nie posiadała własnego działu IT. Współpracowała z informatykiem, który świetnie radził sobie z komputerami, siecią czy instalacją systemów operacyjnych, jednak utrzymanie aplikacji internetowych wymaga zupełnie innych kompetencji. Zatrudnienie programisty na pełen etat nie miało ekonomicznego uzasadnienia.
Każda awaria oznaczała stres, szukanie rozwiązania i ryzyko utraty sprzedaży.
Nasze działania
Na początku nie budowaliśmy nowego sklepu. Najpierw zajęliśmy się uporządkowaniem istniejącego systemu.
Przeanalizowaliśmy środowisko i usunęliśmy wiele problemów, które przez lata narastały. Między innymi:
- zoptymalizowaliśmy bazę danych MySQL,
- uporządkowaliśmy tysiące zbyt dużych zdjęć produktów, które niepotrzebnie obciążały serwer,
- poprawiliśmy konfigurację samej aplikacji, eliminując między innymi wysyłkę powiadomień na nieaktualne adresy e-mail,
- przeanalizowaliśmy konfigurację serwera i ustawienia wpływające na wydajność.
Pozwoliło to znacząco poprawić działanie sklepu. Jednocześnie było jasne, że dalszy rozwój przestarzałego systemu nie ma większego sensu.
Dlatego klient zdecydował się powierzyć nam stworzenie nowego sklepu internetowego.
Co zrobiliśmy inaczej?
Nowy sklep był tylko częścią rozwiązania.
Od początku założyliśmy, że równie ważne jak samo wdrożenie będzie jego późniejsze utrzymanie. Dlatego w cenę projektu włączyliśmy pakiet godzin wsparcia technicznego, a za zgodą klienta podłączyliśmy sklep do naszego systemu monitoringu.
Dzięki temu nie czekamy, aż klient zgłosi problem. W wielu przypadkach sami otrzymujemy informację o nieprawidłowościach i możemy zareagować, zanim wpłyną one na sprzedaż lub pracę firmy.
Klient regularnie otrzymuje również nowe wersje systemu bez dodatkowych opłat za każdą aktualizację.
Efekty
Dzisiaj klient nie musi zastanawiać się, kto naprawi sklep po kolejnej awarii ani czy aktualizacja czegoś nie zepsuje.
Zamiast zatrudniać programistę na pełen etat, korzysta z wiedzy naszego zespołu wtedy, kiedy jest ona naprawdę potrzebna. My monitorujemy działanie systemu, reagujemy na pojawiające się problemy, doradzamy przy zmianach i dbamy o to, aby sklep rozwijał się razem z firmą.
Co ważne, większość naszej pracy pozostaje dla klienta niewidoczna. To właśnie jest jej największą wartością. Im mniej awarii i problemów zauważa właściciel firmy, tym lepiej działa cały system.
Wnioski
Wiele małych i średnich firm nie potrzebuje własnego działu IT. Potrzebują partnera, który będzie stale dbał o ich system, wykrywał problemy zanim staną się kosztownymi awariami i zapewni dostęp do specjalistycznej wiedzy bez konieczności zatrudniania kolejnych pracowników.
To właśnie taki model współpracy rozwijamy w NetSpark. Nie kończymy pracy w dniu wdrożenia. Dopiero wtedy zaczyna się długoterminowa opieka nad systemem.