Wrzesień to dla wielu rodziców moment powrotu do szkolnej rzeczywistości. Nowe książki, zeszyty, zajęcia dodatkowe, ale również pytania związane z technologią.
Jeszcze kilka lat temu nauczyciele narzekali, że uczniowie ściągają rozprawki i wypracowania z internetu. Dziś mogą wygenerować je szybciej i lepiej z użyciem narzędzi AI — tylko czy warto?
Przy tej okazji trzeba zastanowić się nie tylko, kiedy dziecko powinno otrzymać dostęp do narzędzi takich jak ChatGPT, Gemini czy Claude, ale również w jakim zakresie powinno z nich korzystać podczas nauki.
Pisanie nie jest tylko tworzeniem tekstu
Wiele osób uważa, że szkolne wypracowania mają przede wszystkim nauczyć dzieci poprawnego pisania. Oczywiście, język, interpunkcja i ortografia są ważne, ale samo pisanie rozwija znacznie ważniejszą umiejętność. Pisanie uczy porządkowania myśli.
Kiedy próbujemy coś napisać, musimy odpowiedzieć sobie na pytania:
- Co właściwie chcę powiedzieć?
- Jaka jest moja główna teza?
- Jakie argumenty ją wspierają?
- Czy istnieją inne punkty widzenia?
- Czy moje wnioski wynikają z przedstawionych argumentów?
To nie jest tylko nauka języka polskiego. To nauka logicznego myślenia, argumentowania oraz komunikacji.
Dobry tekst zaczyna się od dobrej myśli
Duże modele językowe potrafią dzisiaj przygotować tekst, który wygląda jak gotowy artykuł, rozprawka czy odpowiedź na pytanie. Problem pojawia się wtedy, gdy gotowy tekst zastępuje proces myślenia. Dziecko może otrzymać bardzo dobrą odpowiedź, ale niekoniecznie zrozumieć:
- dlaczego właśnie takie argumenty zostały wybrane,
- czy są one rzeczywiście przekonujące,
- jakie założenia stoją za przedstawionymi wnioskami,
- czego w tej odpowiedzi brakuje.
Tekst może być poprawny, ale nauka mogła się nie wydarzyć.
Najlepsi użytkownicy AI nie zaczynają od AI
Paradoksalnie osoby, które najlepiej wykorzystują sztuczną inteligencję, często nie zaczynają od pytania do modelu. Najpierw próbują samodzielnie zrozumieć problem.
Różnica wygląda następująco:
Pytanie:
Napisz artykuł o ochronie środowiska.
daje zupełnie inny efekt niż:
Chcę napisać artykuł o ochronie środowiska. Pomóż mi znaleźć różne punkty widzenia, wskaż słabe argumenty i zaproponuj pytania, które powinienem rozważyć.
W drugim przypadku AI nie zastępuje myślenia.
Pomaga je rozwijać. Ważne, żeby dziecko pozostawało autorem własnych myśli.
Czy AI sprawi, że pisanie stanie się niepotrzebne?
Można usłyszeć opinię, że skoro AI potrafi pisać, to nauka pisania będzie mniej ważna.
Może być dokładnie odwrotnie.
Jeżeli każdy będzie mógł wygenerować poprawny tekst, większą wartość będzie miała umiejętność oceny tego tekstu.
W świecie AI nadal potrzebni będą ludzie, którzy potrafią:
- zadawać właściwe pytania,
- rozumieć problemy,
- wybierać najważniejsze informacje,
- dostrzegać błędy,
- przekonywać innych do swoich pomysłów.
AI obniża koszt tworzenia treści.
Nie obniża wartości dobrych pomysłów.
Kalkulator nie zastąpił matematyki
Nikt nie twierdzi, że dzieci nie powinny uczyć się arytmetyki, ponieważ istnieją kalkulatory.
Najpierw uczymy podstaw. Dopiero później dajemy narzędzia, które pozwalają szybciej wykonywać obliczenia.
Podobnie powinno być ze sztuczną inteligencją.
Najpierw:
- nauka samodzielnego myślenia,
- formułowania argumentów,
- rozumienia informacji,
- komunikacji.
Później:
- wykorzystanie AI do przyspieszania pracy,
- szukania inspiracji,
- sprawdzania pomysłów.
Technologia powinna wzmacniać to, co już istnieje
W Netsparku podchodzimy do AI ostrożnie. Nie wiemy, jak będzie wyglądał rynek pracy za 2, 5 czy 10 lat. Wiemy natomiast, że nauka pisania to nauka myślenia, przedstawiania argumentów oraz komunikacji. Zaniedbanie rozwoju tych umiejętności może być długoterminowo fatalne w skutkach.
Ta sama zasada dotyczy również firm. AI może automatyzować procesy, analizować dane i pomagać podejmować decyzje, ale jakość wyniku nadal zależy od człowieka, który rozumie problem. Technologia może zwiększyć nasze możliwości, ale nie zastąpi potrzeby myślenia.